Przepisy

Kara za uzależnianie pensji kierowcy od ilości przewożonego towaru

Podczas kontroli drogowej okazało się, że kierowca kilka razy skrócił dzienny odpoczynek. Zeznał, że jego pensja składa się z podstawy oraz dodatku uzależnionego od ilości przewiezionego towaru. WITD za stwierdzone naruszenia nałożył na przedsiębiorcę karę w łącznej wysokości 8.700 zł:

  • 8.000 zł za uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od liczby przewiezionych rzeczy i

  • 700 zł za skrócenie dziennego odpoczynku.

Inspekcja wskazała, że nie można wypłacać kierowcom żadnych składników wynagrodzenia, nawet w formie premii lub dodatku, uzależnionych od przebytej odległości lub liczby przewożonych rzeczy, jeżeli może to zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń czasu pracy kierowców.

Pomyłka kierowcy

Przewoźnik złożył skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Zaprzeczył, że wypłacał w ten sposób pensję swoim kierowcom. Przedstawił umowę o pracę zawartą z kontrolowanym kierowcą. Wynikało z niej, że otrzymuje on wynagrodzenie w najniższej stawce i nie dostaje dodatków.

Skarżący stwierdził, że kierowca skrócił odpoczynek po to, żeby załatwić prywatne sprawy. Ponadto zeznania kierowcy dotyczyły dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, a nie dodatku za ilość przewiezionego towaru.

Ustalenie okoliczności

WSA stwierdził, że przewoźnik został niesłusznie ukarany. Z przesłuchania kierowcy wynikało, że był szkolony z przepisów dotyczących czasu pracy. Ponadto jego umowa nie potwierdziła, że kierowca otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie za ilość przewiezionego ładunku.

ITD zupełnie pominęła te okoliczności. Zdaniem sądu, aby nałożyć karę za naruszenie przepisów dotyczących wynagrodzenia kierowcy, trzeba wykazać, że ono wystąpiło.

Brak dowodów

Z wyrokiem sądu nie zgodził się GITD, który wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Podkreślił, że zgromadzone dowody były kompletne. W konsekwencji wyrok WSA został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.

Zdaniem NSA to ukarany musi udowodnić, że nie ponosi odpowiedzialności za naruszenia warunków lub obowiązków przewozu. Przewoźnik nie dołączył do umowy kierowcy aneksów potwierdzających jej aktualność, mimo że wysokość najniższego wynagrodzenia wzrosła od daty jej zawarcia. Nie złożył także dowodów dotyczących potwierdzeń wypłaty pensji ani harmonogramu pracy lub rozkładu pracy ustalonego dla kierowcy.

Źródło:

wyrok NSA z 11 kwietnia 2014 r., GSK 215/13.